Styl życia

Rowerowo

Dzisiaj pierwszy raz po dłuższej przerwie wsiadłam na rower i pojechałam do lasu. Nie myślałam, że tak fajnie będzie się podróżowało. Mój kręgosłup spokojniutki jak nigdy. Ale się cieszyłam tam w tym lesie. 🙂 . Pochodziłam między drzewami, pooddychałam tym leśnym powietrzem, naodganiałam się komarów, bo cięły jak nigdy. Ze swojej ulubionej dróżki musiałam zawrócić. Z rowerem nie dałabym rady ominąć tego powalonego drzewa. Przy okazji odwiedziłam koleżankę, która to koleżanka mieszka blisko tego lasu. Lubimy ze sobą rozmawiać, zawsze mamy o czym. Nasze podobne poczucie humoru sprawia, że pośmiejemy się nawet z siebie. A jest z czego, bo jak wiecie: „wesołe jest życie staruszka”. 😉 .

Zdjęcia

W kniejach

Wczoraj po południu wybrałam się w knieje. Zmieniłam kierunek, a tam zatrzęsienie motyli, pszczół i dużo innych owadów. I dobrze zrobiłam. W drodze powrotnej zahaczyłam mój utarty szlak a tam pusto jak nigdy.