O co chodzi?

Pamiętam, jak kiedyś mówiono nam, że jajek unikajmy, najwyżej 1 tygodniowo. W większych ilościach źle wpływają na nasz organizm, a przede wszystkim podnoszą poziom cholesterolu, który jak wiadomo, zawyżony prowadzi do zawału serca, udaru mózgu i miażdżycy. Od niedawna bombardują nas informacjami, że możemy jeść nawet codziennie, bo wręcz przeciwnie obniżają cholesterol. Tylko, jak powiedział we wczorajszej Eurece pan doktor – zapomniałam już nazwisko, z umiarem. Gdzieś czytałam, że jedno dziennie bez żadnych wyrzutów. I co teraz myśleć? Moim zdaniem ufać sobie, kierować się własnym rozumem i tak jak ze wszystkim nie przesadzać. Dietę dostosować do swojego organizmu, do wieku i przede wszystkim ruszać się. Ruch to zdrowie, wiem coś na ten temat…….

Nie dla mnie

Jak już wcześniej pisałam, że czytam Olgi Tokarczuk „Biegunów”. Już nie czytam, ledwo dobrnęłam do połowy. To lektura nie dla mnie. Miałam sięgnąć do innych jej książek. Uznałam jednak, że to nie ma sensu. Po co się męczyć, tylko dlatego, że to noblistka.