Rowerowo

Dzisiaj pierwszy raz po tych zawirowaniach covidowych i rehabilitacyjnych przejechałam rowerem całą moją ulubioną trasę. Te kilka miesięcy zrobiło różnicę. Musiałam zejść z roweru, bo nie byłam w stanie pokonać lekkiego wzniesienia. Nogi nie wytrzymały. Potrenuję trochę, bo wiadomo, trening czyni mistrza 😉 i myślę, że dam radę ten urywek trasy pokonać, tak jak to było w dobrych, niczym nie skażonych czasach. Poza tym reszta w porządku i chyba spirometria nie jest mi potrzebna, która to spirometria i tak nie jest wykonywana w mojej przychodni, jak mi powiedziano, z uwagi na Covid. A trąbi się, że trzeba robić badania i nie zwlekać. No i wiadomo o co chodzi……..

10 myśli na temat “Rowerowo

  1. Po długiej przerwie każdy wysiłek jest trudny.
    Po kilku latach miałam okazje popływać w basenie i powiem Ci, ze musiałam potrenować, bo ręce mnie nawet bolały!
    Upływ czasu nie rozpieszcza nas, Tereniu 😦
    O służbie zdrowia zamilczę, bo nie chce się denerwować.

    Polubione przez 1 osoba

    1. U mnie była spora ta przerwa. W październiku już będzie rok. No niestety z upływem czasu są ograniczenia i trzeba się godzić. Pozdrawiam. 🙂 .

      Polubienie

  2. Podziwiam, ja nie odważyłabym się wsiąść na rower. Zawroty głowy, podwójne widzenie, więc upadek byłby bolesny, bo złamania przy osteoporozie leczą się długo. Ty musisz być sprawna i wysportowana, gratulacje!
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s